Często zastanawia mnie to jak proste aspekty naszego życia są pełne skomplikowanej specjalizacji i profesjonalizmu. Sport, hobby czy nawet przygotowanie zwykłego obiadu.
Dziś nie można zacząć biegać, bez wydania kilkaset złotych na odpowiednią odzież i buty. To samo z każdym innym sportem, a nawet pieczeniem ciasteczek. Należy wyposażyć się w różnorodne foremki, kolorowe posypki i sprzęt do ozdabiania. A gdy chcemy pokolorować obrazek, "musimy" kupić profesjonalną kolorowankę i kredki.
Tak naprawdę to nic nie musimy, ale myślę, że kupowanie sprzętu to już pewien proces, który pozwala nam uspokoić sumienie, że w końcu zaczęliśmy coś robić. Bo to oczywiste, że możemy biegać w starych adidasach i bawełnianej koszulce, ale nie jest to tak przyjemne jak w profesjonalnej sportowej odzieży. Ale czy mniej męczące? Nie sądzę.
Czy upieczone ciasto w starej foremce nie będzie tak smaczne jak w nowej w ciekawym kształcie? Pewnie nie, ale za to ładnie wygląda.
Czy nasza kolorowanka będzie brzydsza, gdy wydrukujemy obrazek z Internetu i pożyczymy kredki od przedszkolaka? Na pewno nie, ale musimy mieć w zanadrzu jakiegoś przedszkolaka.
Nie krytykuje takiego postępu cywilizacji, ale nasuwa mi się myśl, że nasze życie jest coraz bardziej skomplikowane, a nie powinno takie być.
Życie, tak naprawdę, jest proste. To my sami je niepotrzebnie komplikujemy.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz