niedziela, 8 listopada 2015

Jak długo można leżeć?



Ostatnie kilka tygodni było dla mnie ciężkim okresem. Bardzo napięta sytuacja w pracy, ciągły stres i łzy, krzyki ze strony szefa oraz brak wypłaty ze względu na "słabe wyniki". Moje pozytywne nastawienie okazało się za słabe na takie okoliczności i przez dobrych kilka dni dałam się stłamsić emocjonalnemu wampirowi jakim okazał się mój obecny szef.

Czy normalna jest sytuacja, kiedy idę do pracy w nadziei, że może dziś mnie zwolnią i nie będę musiała już tam wracać? Jedyna rzecz o której mogę myśleć to praca, nawet w sobotę rano? Na pewno nie.

 Nie chcę, aby moja praca miała aż tak ogromny wpływ na moje życie poza pracą i muszę uwolnić się od Wampira Emocjonalnego.


Cytat za Alchemia kobiecości.
Wampir Sadysta często jest świetnym obserwatorem i posiada talent psychologiczny lub nawet odpowiednią wiedzę. Jest mistrzem manipulacji. Wie jakich użyć słów i argumentów, abyś to Ty wziął na siebie odpowiedzialność za całą sytuację, poczuł się winny, gorszy i jeszcze go przepraszał. Czuje się pewnie tylko gdy z Tobą wygrywa, to daje mu poczucie władzy i kontroli nad Waszą relacją. Czerpie energię z Twojego strachu i niepewności, dlatego często jest wycofany i manifestuje złe humory. To Ty masz się martwić o jego samopoczucie i zabiegać o uwagę. 

Tak zachowuje się mój szef. Obwinia mnie o błędy mimo iż wie, ze to nie moja wina. Śmieje się, gdy się stresuje i przejmuje powodzeniem projektu. Wymusza zostawanie po godzinach

Przez to, że sytuacja w pracy jest kiepska przestało mi zależeć na tym, aby mój szef był zadowolony, bo i tak nigdy nie będzie. Przestałam się przejmować i teraz wychodzę z pracy o odpowiedniej porze i nie robię nadgodzin. Może mnie zwolnić, a ja wcale nie będę płakać :) Najważniejsze to znać swoją wartość i nie dać się zmanipulować. A najlepszym sposobem uwolnienia się od wampira to po prostu ograniczyć z nim kontakty.


Na pocieszenie Muffiny potrójnie czekoladowe z mojego ulubionego bloga Moje wypieki.
Dobrze, że mam odskocznie w postaci wypieku takich słodkości.



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz