Według slownika PWN stabilizacja to stan trwałości i równowagi w przebiegu jakichś procesów, w jakiejś dziedzinie życia lub w czyimś życiu.
Etat, umowa o pracę na czas nieokreślony i własne mieszkanie. Może być na kredyt. Kochająca żona, zdrowe dzieci. Czy to już stabilizacja?
Jest naturalną sprawą, że każdy człowiek dąży do pewnej stabilizacji aby ograniczyć stres i niepewność o jutro. Jednak jak wiele ludzi, tak wiele jest podejść do tematu stabilizacji. Mi bliskie jest podejście, że życie nie jest przewidywalne i dążenie do stabilizacji nie zawsze okaże się możliwe. Staram się żyć tu i teraz, a o przyszłości myślę w kontekście moich marzeń i planów.
Czy branie kredytu na mieszkanie na 30 lat w mojej obecnej sytuacji zarobkowej będzie dobre, czy okaże się jednak zarzucaniem kotwicy? Nade wszystko cenię sobie wolność. Wolność wyboru tego co chcę robić, gdzie chcę mieszkać i gdzie podróżować. Nie chciałabym, aby kredyt okazał się sznurem, który sprawi, że nie będą mogła korzystać z życia w obawie o to, że nie będę miała z czego opłacić rat. Z drugiej strony dobrze skalkulowany kredyt może okazać się świetnym rozwiązaniem na zabezpieczenie na przyszłość. Wszystko zależy od sytuacji.
Czy pewna praca, ale której się nie lubi jest lepsza od niepewnej, ale takiej która daje spełnienie? Ciągle szukam swojego miejsca i nie chcę ulec pogoni za pozorną stabilizacją. Chciałabym robić wiele rzeczy i nie ograniczać się tylko do jednego zawodu. "Pasja rodzi profesjonalizm" jak mówi Jacek Walkiewicz, dlatego ciągle szukam swojej pasji.





