środa, 22 kwietnia 2015
Którą srokę wybrać?
Ciągle spędzam czas (marnuję?) na poszukiwaniach ulubionego zajęcia, które stało by się moją nową pasją/pracą. Ostatnio zaczęłam uczyć się programowania. Kto wie czy nie powinnam być informatykiem? Gdybym teraz wybierała studia wybrałabym informatykę, a nie budownictwo. Gdzieś przeczytałam, że gdy poczujemy jakiś impuls do zmiany trzeba reagować od razu. Więc póki byłam w stanie flow, szybko zapisałam się na darmowy kurs w codecademy i zrobiłam już jeden kurs HTML/CSS. Teraz jestem w Javascript i idzie mi troszkę gorzej, ale nie poddaje się. Z drugiej strony czy wystarczy mi czasu, żeby się przebranżowić? Może jestem już za stara?
Od zawsze moją pasją jest cukiernictwo. Ale nie wiem czy to moje wymarzone zajęcie. Gdy patrzę na francuskie patisserie moje serce stara się krzyczeć: TAK, na pewno! Ale w Polsce wygląda to niestety trochę inaczej. Tak czy siak, postanowiłam podjąć wyzwanie (które sama zaproponowałam) i przygotowuję słodki kącik na wesele mojej siostry - będzie ciekawie.
Kolejne moje hobby to fiołki afrykańskie. Zapraszam na mojego bloga. Posiadam już małą kolekcję i kiedyś planowałam, że będę mogła sprzedawać nadliczbowe okazy, ale to raczej forma kieszonkowego, niż poważnego biznesu :)
Takich zajęć krótko i długoterminowych było więcej: kaligrafia, pisanie książki, grafika, florystyka itd. ale nic nie zaciekawiło mnie na tyle (albo przestałam się tym interesować), żeby związać się z tym na dłużej.
Prawdopodobnie popełniam błąd, gdyż powinnam się skupić na jednej rzeczy, a ja ciągle ciągnę kilka srok za ogon. Mam tylko nadzieję, że znajdę w końcu moje wymarzone zajęcie.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz