Lubię zielony kolor. Zapach świeżo skoszonej trawy. Miętowe lody. Zielone, błyszczące liście na drzewach. Kiedyś miałam dużo zielonych ubrań. Teraz mniej, ale pewien sentyment pozostał.
Lubię zielony, ale staram się nie zielenieć z zazdrości. Nie chcę mieć zielono w głowie, ale czasem zdarza się, że nie mam o czymś zielonego pojęcia i jestem zielona jak szczypiorek na wiosnę. Uwielbiam zielone płuca miast. Tam najlepiej odpoczywam i znajduję spokój.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz